Dlaczego zacząć chodzić w butach barefoot? Przeczytaj 6 powodów, które przekonają cię do kupna pierwszej pary. Od wygody po zdrowie.
Buty barefoot naśladują chodzenie boso. Dają dużo miejsca na palce i są bardzo elastyczne i lekkie. Jednocześnie chronią stopę przed brudem, chłodem i urazem, a w przeciwieństwie do bosych stóp pasują do twojej stylizacji. Poza kilkoma szczegółami wyglądają jak zwykłe buty.
Zacznijmy od tego, co właściwie znaczą wszystkie te słowa:
Barefoot = boso
Obuwie barefoot = obuwie symulujące chodzenie boso
Chodzenie barefoot = chodzenie boso, czyli bez butów
Chodzi więc o buty, które mają coś wspólnego z chodzeniem boso. Nasuwa się pytanie: dlaczego po prostu nie chodzić boso? Odpowiedź jest prosta - chodzenie zupełnie boso nie jest dla każdego.
Buty barefoot są wygodne, chronią stopę, a przez ostatnie lata przeszły długą drogę również w kwestii wzornictwa. Przy wielu modelach nikt nie pozna, że buty są „inne“.
Jednocześnie wokół butów barefoot krąży mnóstwo mitów. Osobie, która ich nie zna, mogą wydawać się tylko modową ciekawostką. Wiele osób obawia się też, czy chodzenie w nich jest przyjemne, a nawet czy nie zniszczy sobie stóp.

Buty barefoot z natury odwzorowują naturalny kształt zdrowej stopy. Dlatego mają szerszy, anatomiczny nosek. Daje on palcom dość miejsca, w ogóle ich podczas chodzenia nie ściska, a wręcz pozwala im się rozłożyć, oprzeć i odbić.
Dla porównania stań na bucie: jeśli stopa - choćby tylko trochę - wystaje poza krawędź, but jest dla ciebie za wąski.

Sprawdź sam - zdejmij buty i skarpetki, spójrz na swoją stopę i spróbuj nią trochę poruszyć. Idzie prawie bez problemu, prawda?
Teraz z powrotem załóż skarpetki, obuj buty i znów spróbuj poruszyć stopą. To już prawie niemożliwe, prawda?
Dokładnie na tym polega problem klasycznego obuwia: przez twardą podeszwę nie pozwala stopie poruszać się naturalnie. Buty barefoot są natomiast maksymalnie elastyczne i pięknie uginają się we wszystkich kierunkach, więc stopa może się w nich poruszać tak samo swobodnie, jak gdyby była zupełnie bosa.

Pojęcie „drop“ nie jest jeszcze tak zadomowione jak „obcas“, ale znaczeniowo niczym się od niego nie różni. Drop buta to różnica wysokości między piętą a noskiem, a w obuwiu barefoot jest zerowy. Nasze ciało jest z natury doskonałe - gdyby potrzebowało obcasa, samo by go sobie stworzyło.
Co obcas robi z ciałem, widać na zdjęciu poniżej. Obcas, nawet najmniejszy, zniekształca ustawienie ciała przy każdym kroku. Zerowy drop przeciwnie - wspiera naturalny i wyprostowany chód. W bonusie wzmacnia odporność, poprawia ukrwienie i pomaga płucom w pełni wykorzystywać pojemność przy oddychaniu.

Źródło: naBOSo, (https://naboso.cz)
Dotyk jest jednym z naszych ważnych zmysłów - a mimo to nie używamy go na stopie. Zostawiliśmy go tylko dla rąk, co jest wielką szkodą.
Kiedy mamy cieńszą podeszwę i czujemy, po czym stąpamy, dajemy mózgowi jasną informację, na co ma się przygotować. Jeśli idziemy po twardej nawierzchni, ciało potrafi się na nią przygotować. Jeśli po zimnej, ciało może zareagować. Kiedy podłoże jest niestabilne, mózg wysyła sygnał.
Do czego nam to właściwie potrzebne? Zdarzyło ci się kiedyś iść w butach trekkingowych i niezgrabnie stanąć na kamieniu tak, że strzeliło ci w kostce? Gdyby stopa w porę wysłała informację, że podłoże jest niestabilne, ciało ustawiłoby nogę tak, żeby do tego nie doszło.
Mówi się, że każdego dnia powinniśmy zrobić przynajmniej 10 000 kroków. Jeden klasyczny but dla dorosłego waży około 0,7 kg, co znaczy, że dziennie musimy podnieść jakieś 7 ton. Zwykły spacer zamienia się przez to w całkiem porządną siłownię, nie sądzisz?
Buty barefoot są w porównaniu z nimi wspaniale lekkie. Jeden but dla dorosłego waży średnio 250-300 g i dajemy słowo, że przy dłuższym chodzeniu naprawdę poczujesz tę różnicę na własnych nogach.

Słyszałeś opinię, że pod łukiem musimy mieć podparcie, bo inaczej mielibyśmy płaskostopie? Łuk to kości razem z mięśniami i ścięgnami. Same kości nie utrzymują żadnego kształtu, do prawidłowej pracy łuku potrzebne są mięśnie i ścięgna. Jeśli łuku nie podpieramy, podczas chodzenia wzmacniamy mięśnie, które natura dała naszym stopom.
Kiedy natomiast łuk podeprzemy, zastępujemy pracę mięśni, które mają go trzymać. Tak, w bucie łuk będzie miał właściwy kształt. Ale co, gdy się rozzujemy?
Stopa zamknięta w bucie nie będzie działać tak, jak powinna, mięśnie stopy zaczną słabnąć, aż łuk opadnie zupełnie. Dlatego wzmacniaj swój łuk samym chodzeniem boso.

Podparcie łuku może negatywnie wpłynąć na przykład także na przepływ krwi w kierunku palców.
Większość problemów z łukiem powstaje właśnie dlatego, że mięśnie i ścięgna nie pracują tak, jak powinny. Buty barefoot mogą w tym bardzo pomóc. Trzeba oczywiście zaczynać stopniowo, dosłownie krok po kroku. A przy większych dolegliwościach wszystko skonsultować z fizjoterapeutą i dodać ćwiczenia na stopy.

Podsumujmy: but barefoot to taki but, który nie robi nic.
Brzmi to może zaskakująco, ale skoro największe światowe marki prześcigają się w tym, który but zrobi więcej rzeczy - bardziej amortyzuje, bardziej sprężynuje albo mocniej trzyma kostkę -, czy to nie dziwne? Nasze ciało jest przecież doskonałe samo z siebie.
Jedyne, czego chcemy od butów barefoot, to:
Gotowy na swoje pierwsze barefooty? Wystarczy wybrać z naszej oferty.
