Kupiliście buty barefoot i nie wiecie, jak w nich chodzić? Nauczymy was prawidłowej techniki w kilku krokach. Słuchajcie swojego ciała i korzystajcie z benefitów barefoot.
Prawidłowy chód to sztuka. Mógłby ci o tym opowiadać każdy fizjoterapeuta, ortopeda, trener – i właściwie każdy, kto mierzy się z dolegliwościami związanymi z chodzeniem albo postawą ciała. Bo chodzić „dobrze” wcale nie jest takie oczywiste. Spróbuj się zastanowić, kiedy ostatnio naprawdę czułeś/czułaś ruchy swojego ciała, skupiałeś/skupiałaś się na pracy właściwych mięśni, pilnowałeś/pilnowałaś wyprostowanych pleców, ramion lekko cofniętych, otwartej klatki piersiowej, oddechu i ustawienia stóp…
Dzisiaj? To gratulacje – możesz być z siebie dumny/dumna.
Nie pamiętasz? Nic nie szkodzi. Przypomnijmy sobie razem podstawowe zasady prawidłowej postawy podczas chodzenia, żebyś mógł/mogła to skorygować. I mamy na myśli chodzenie w butach barefoot, bo to zdrowy wybór dla twoich stóp i całego ciała.
Jeśli zdecydowałeś/zdecydowałaś się spróbować barefoot, jesteś na dobrej drodze do uświadomienia sobie swoich (dobrych i złych) wzorców ruchowych oraz do „obudzenia” mięśni, które do tej pory spały – i to nie tylko w stopach, ale w całym ciele. Szybko poczujesz to na własnej skórze, już przy pierwszych krokach. Zorientujesz się, ile mięśni podczas chodzenia w zwykłym obuwiu było dotąd „uśpionych” – chodzenie boso je pobudza i zmusza do ponownej pracy.
Dlatego po pierwszych kilometrach mogą boleć cię stopy – to normalne. Szybko się przyzwyczają, spokojnie. A tobie otworzy się zupełnie nowa perspektywa odczuwania świata w zależności od podłoża, po którym chodzisz. Zmianę najlepiej poczujesz w lesie. Także na kamienistej ścieżce – ale z tym nie spiesz się.
Przejścia ze zwykłego obuwia na barefoot nie trzeba traktować zbyt rygorystycznie. Nie spiesz się. Oswój nowe buty i wraz z nimi nowy sposób chodzenia. Na początku testuj je na krótszych odcinkach, najlepiej w naturze. Daj stopom czas, by wzmocniły dawno nieużywane mięśnie. Ciało ci za to podziękuje, a ty będziesz mieć z chodzenia jeszcze większą frajdę.
Jeśli dopiero flirtujesz z ideą barefoot albo wybierasz swoją pierwszą parę, może ci pomóc artykuł Przewodnik po wyborze obuwia barefoot.
Nasza wskazówka: masuj stopy. Stymulacja stóp pomaga nie tylko przy przejściu na buty barefoot, ale potrafi poprawić (nawet każdy) dzień. Stopy są bramą wejściową do naszego układu nerwowego, który nieustannie wysyła sygnały do mózgu. Mózg na ich podstawie ocenia sytuację i wydaje polecenia aparatowi ruchu, a tym samym steruje naszym ruchem. Im więcej bodźców z zakończeń nerwowych w stopach dostaje mózg, tym precyzyjniej koordynuje ciało. Stymulacją stóp szczególnie zajmuje się marka NABOSO Technology.
Słyszałeś/słyszałaś to już tysiąc razy, może nawet próbowałeś/próbowałaś – „chodzenie w barefootach jest inne niż w zwykłych butach”. Ale zastanawiałeś/zastanawiałaś się, na czym dokładnie polega ta różnica i jak to zrobić? Nasz wzorzec ruchu niesie ze sobą wieloletnie nawyki z chodzenia w klasycznym obuwiu, które nie daje stopie tyle przestrzeni i nie oferuje takiej elastyczności podeszwy jak buty barefoot. Nauczyć się prawidłowo chodzić w barefootach to trochę jak nauczyć się inaczej oddychać. Na początku trzeba próbować, szlifować, myśleć i słuchać swojego ciała – ono samo poprowadzi cię we właściwą stronę.

Powiedzmy sobie kilka podstawowych zasad, o których warto pamiętać:
Czyli wszystko zaczyna się w głowie i kończy na pięcie. Na jodze często słyszysz: „wyciągaj się czubkiem głowy do sufitu”. Spróbuj. To tak, jakbyś miał/miała z tyłu głowy przywiązany balonik, który ciągnie cię do góry. Dzięki temu automatycznie ustawisz też brodę lekko w dół. Skupienie się na tej pozycji głowy niepostrzeżenie poprowadzi cię do wyprostowania całego ciała.
Czyli: ustaw głowę, wyprostuj kręgosłup, cofnij barki, lekko otwórz klatkę piersiową, aktywuj centrum ciała (wciągnij pępek), podwiń miednicę, ustaw nogi i poczuj te cztery „magiczne” punkty podparcia na stopie:
Zadziałało? Że automatycznie się wyprostowałeś/wyprostowałaś, niezależnie od tego, co akurat robisz? Wystarczy kilka razy dziennie sobie o tym przypomnieć. A tak przy okazji – ten czteropunktowy system podparcia przyda ci się zarówno przy podnoszeniu 100-kilogramowych ciężarów na siłowni, jak i podczas czekania na autobus czy stania w kolejce do kasy.
Dlaczego cztery punkty podparcia na stopie są lepsze niż trzy, o których słyszysz częściej? Bo pięta zasługuje na więcej. Przy większym podparciu pięty, gdy ciężar rozkłada się nie na jeden punkt pośrodku, ale na dwa skrajne, stopa potrafi pracować lepiej i jest stabilniejsza. Spróbuj.
Myślenie o prawidłowym ustawieniu całego ciała podczas zwykłych czynności byłoby wielkim krokiem dla ludzkości – oszczędziłoby mnóstwo wizyt u ortopedów, fizjoterapeutów i podiatrów. To jednak zbyt ambitny cel. Zacznijmy spokojnie: na przykład od tego, że każdego ranka ustawisz ciało prawidłowo, weźmiesz w tej pozycji kilka głębokich wdechów i wydechów, a na koniec się uśmiechniesz. Poranny rytuał jak znalazł. Przyjemny poranek potrafi uruchomić cały przyjemny dzień.
„Regulacja długości kroku jest bardzo ważna dla prawidłowego lądowania stopy. Im dłuższy krok, tym gorsze ustawienie stopy przy kontakcie z podłożem i tym częściej pierwszy kontakt następuje poza poduszką tłuszczową. Ta poduszka tłuszczowa znajduje się pod kością piętową i służy do amortyzacji wstrząsów i drgań podczas chodzenia. W zwykłym obuwiu jest drop lub wyższa podeszwa, które co prawda amortyzują, ale jednocześnie odbierają stopie jej naturalne właściwości. Dodatkowo dochodzi do innego przenoszenia drgań. Po zdjęciu butów stopa musi ponownie zaadaptować się do swojej naturalnej funkcji amortyzatora – a to nie zawsze jest łatwe,” mówi Bc. Edita Prošková.
Różnicę między krótkim a długim krokiem najłatwiej zauważyć podczas biegu. Dłuższe kroki wręcz zachęcają do lądowania na pięcie. Z kolei krótsze kroki prowadzone pod ciało zostawiają przestrzeń na prawidłowe lądowanie przez amortyzującą poduszkę piętową (czasem nawet przez śródstopie) i przetoczenie aż do czubków palców.
Buty bose nie pozwolą ci tupać. Szybko zorientujesz się, że to boli. Albo trochę później zaczną odzywać się kolana. Dlatego lepiej naucz się prawidłowo stawiać stopy dzięki krótszym krokom.
„Małą podpowiedzią na początek przy barefoot jest stawianie stóp podczas chodzenia pod sobą. Dzięki temu krok automatycznie się skraca, a ciało będzie miało tendencję do lądowania na poduszce pod piętą i na całej stopie,” mówi Bc. Edita Prošková.
Stwierdzenie „w barefootach stawiaj stopę na palcach” to mit. Przy slalomie między gałęziami w lesie – być może, ale w normalnym terenie nie: nie zamienisz się w baletnicę ani tancerza. Podczas chodzenia w barefootach lądujesz na pięcie, ale uwaga – równomiernie na całej poduszce piętowej. Następnie przenoś ciężar przez środek stopy do przodu, aż do palców, które dociśniesz do podłoża i odbijesz się do kolejnego płynnego kroku. Czubki stóp kieruj prosto w stronę marszu. Wybicie prowadź przez palce.
Boso i w barefootach do trzech punktów podparcia na stopie dołączają też palce. Gdy mają wystarczająco dużo miejsca, stają się świetnymi pomocnikami zarówno w staniu, jak i w chodzeniu. Pamiętasz, kiedy ostatnio świadomie używałeś/używałaś palców stóp? W zwykłych butach często się nie da – właśnie przez brak przestrzeni.

Niestety tak. Choć to obuwie świetnie dopasowane do naturalnego chodu, może się zdarzyć, że ktoś jest tak przyzwyczajony do nieprawidłowego chodzenia, że przeniesie te błędy także na swoje początki z barefoot. Nie wystarczy zmienić rodzaju obuwia – trzeba zmienić również swoje wzorce ruchowe i przynajmniej na początku zwracać uwagę na ruch, chodzić świadomie. Ciało szybko przyswoi nowe nawyki.
Dużym tematem są koślawość kostek i kolana w kształcie litery X. Temu zagadnieniu poświęciliśmy sporo uwagi w naszym podcaście naBOSo mluVÍ.
Teraz wiesz już wszystko, co najważniejsze o podstawach chodzenia w obuwiu barefoot. Mamy nadzieję, że ten natłok informacji cię nie zniechęcił. Potraktuj to raczej jako instrukcję i wskazówki – twoje ciało samo ci podpowie, jak to robić. Przy pierwszych bosych krokach, pierwszych kilometrach, pierwszych podejściach i leśnych ścieżkach albo na betonie – zawsze czuj swoje ciało, nogi, stopy. Obserwuj, jak ciało uczy się współpracować z dawno zapomnianym sposobem chodzenia i z różnorodnym podłożem.
Odkrywaj. Sprawdzaj. Ciesz się tym.
Jeśli coś zacznie cię boleć, koniecznie szukaj przyczyny. Być może to nieprawidłowy nawyk chodu. Zmiana utrwalonych wzorców nie jest prosta. Ciało potrzebuje czasu, żeby się przyzwyczaić i nauczyć. Jeśli jednak ból jest nieprzyjemny albo długotrwały, lepiej skonsultuj się ze specjalistą. Być może w pobliżu masz kogoś, z kim naBOSo długofalowo współpracuje i kogo znasz już z naszych podcastów naBOSo mluVÍ.
Życzymy wielu szczęśliwych bosych kilometrów!

Aktualnie jesteś na www.premiumbarefoot.pl